
Smash burger i klasyczny burger to dwie fundamentalnie różne techniki smażenia, a nie tylko kształt kotleta. Smash stawia na maksymalną chrupiącą skorupkę (crust) dzięki reakcji Maillarda na rozgrzanej do 185°C płycie, klasyczny – na soczysty środek i kontrolowany stopień wysmażenia. Jeśli gotujesz w domu i chcesz wiedzieć, która metoda da Ci lepszy efekt i czemu – ten przewodnik to wyjaśnia.
- Czym właściwie różni się smash burger od klasycznego – definicja dla laika
- Technika smażenia: spłaszczanie vs formowanie kotleta
- Reakcja Maillarda – dlaczego smash burger smakuje intensywniej
- Chrupiąca skorupka (crust) vs soczysty środek – co wygrywasz, z czego rezygnujesz
- Grubość kotleta, proporcje mięsa i dobór tłuszczu
- Stopień wysmażenia – dlaczego smash burger jest zawsze well-done
- Bułka, dodatki i proporcje kanapki
- Smash burger w domu krok po kroku (praktyczny przewodnik)
- FAQ – najczęstsze pytania
Czym właściwie różni się smash burger od klasycznego – definicja dla laika
Smash burger to burger, w którym kulka mięsa jest gwałtownie spłaszczana na ekstremalnie gorącej płycie w ciągu pierwszych sekund smażenia – klasyczny burger formuje się wcześniej i smaży bez dociskania. Różnica nie leży w składnikach, lecz w technice obróbki termicznej, która zmienia smak, strukturę i wygląd końcowej kanapki.
W smash burgerze kucharz formuje luźną kulkę z mielonego mięsa (zwykle 80-100 g), rzuca ją na rozgrzaną płytę grillową lub patelnię żeliwną, a następnie w pierwszych 10-15 sekundach mocno spłaszcza szpatulą do grubości poniżej 1 cm. Powierzchnia mięsa wchodzi w bezpośredni kontakt z metalem o temperaturze około 185°C, co maksymalizuje brązowienie i tworzy charakterystyczną chrupiącą skorupkę.
Klasyczny burger powstaje inaczej: kucharz wcześniej formuje uformowany kotlet o wadze 160-240 g i grubości 2-3 cm, smaży go na umiarkowanym ogniu (około 160°C) bez dociskania, dbając o równomierne wysmażenie i zachowanie soków wewnątrz. Tu kluczowe jest niedotykanie mięsa łopatką – każde dociśnięcie wyciska sok i obniża soczystość.
Smash burger to filozofia maksymalizacji powierzchni kontaktu, klasyczny burger to filozofia ochrony wnętrza – dwie różne odpowiedzi na pytanie, jak ugotować mielone mięso wołowe.
Co to znaczy „smash”?
Smash w języku angielskim znaczy „miażdżyć” lub „rozbijać” i odnosi się do gwałtownego ruchu dociskania kulki mięsa do gorącej płyty. Technika jest stara – sieć White Castle stosowała ją już w 1921 roku, by przyspieszyć smażenie cienkich kotletów na blachach. Współczesny renesans smash burgera przyszedł po 2000 roku, gdy amerykańskie sieci jak Smashburger i Shake Shack rozpowszechniły ten styl. Technika jest stara, trend kulinarny – nowy.
Jak wygląda typowy smash burger?
Smash burger ma nieregularny, postrzępiony obrys, ciemnobrązowe chrupiące krawędzie i widoczną szorstką teksturę powierzchni – efekt rozległej reakcji Maillarda. Kotlet jest cienki (poniżej 1 cm), często serwowany w wariancie double smash (dwa cienkie patty ułożone jeden na drugim). Klasyczny burger w kontraście ma równy okrągły kształt, gładką powierzchnię i wyraźną wysokość 2-3 cm widoczną z boku kanapki.
Technika smażenia: spłaszczanie vs formowanie kotleta
W smash burgerze kluczowe jest gwałtowne dociśnięcie kulki mięsa do płyty w pierwszych 10-15 sekundach – klasyczny burger smaży się bez nacisku, na niższej temperaturze, dłużej. Mechanika obu technik jest sprzeczna i wybór jednej wyklucza zasady drugiej.
Smash burger krok po kroku: rozgrzej patelnię żeliwną lub stalową do 185°C (kropla wody musi parować natychmiast), uformuj luźną kulkę 80-100 g, połóż na płycie i przez szpatulę z arkuszem papieru pergaminowego mocno dociśnij do grubości poniżej 1 cm. Smaż 60-90 sekund bez ruszania, zeskrob z chrupiącą skorupką, obróć, połóż plaster sera i smaż kolejne 30-45 sekund. Łączny czas: 1,5-2,5 minuty.
Klasyczny burger krok po kroku: rozgrzej patelnię do 160°C, połóż uformowany kotlet 160-240 g, smaż 3-5 minut z każdej strony bez dotykania, kontroluj temperaturę wewnętrzną termometrem (medium 63°C, well-done 71°C). Łączny czas: 6-10 minut.
Dociskanie klasycznego burgera to klasyczny błąd kuchenny – wysoki kotlet wciąż ma surowy środek, więc soki uciekają na patelnię, a mięso staje się suche. W smash burgerze cienka warstwa mięsa nie ma „zbiornika” soków do wycieku, a wycieki kompensuje wytopiony tłuszcz i ser. Stąd reguła: smash – tak, klasyczny – nigdy.
Kiedy i jak mocno dociskać mięso
Dociśnij smash burgera tylko raz, w pierwszych 10-15 sekundach kontaktu z płytą, używając szerokiej szpatuli bez szpar (najlepiej kowalskiej kielni nierdzewnej lub szpatuli typu bench scraper). Nacisk powinien być stanowczy ale krótki – 2-3 sekundy silnego dociśnięcia wystarczy, by kulka rozpłaszczyła się do grubości poniżej 1 cm. Po obróceniu nigdy nie dociskaj ponownie – krawędzie crustu są wtedy gotowe i każdy nacisk zniszczy je oraz wycisnie wytopiony tłuszcz.
Temperatura smażenia smash vs klasyczny
Optymalna temperatura smażenia smash burgera to około 185°C, mimo że wielu domowych kucharzy intuicyjnie rozgrzewa patelnię do 220-250°C. Zbyt wysoka temperatura przepala powierzchnię, zanim reakcja Maillarda zdąży rozwinąć pełnię aromatów (jej optimum to 140-180°C). Klasyczny burger smaży się przy 160°C, bo grubszy kotlet potrzebuje czasu, by ciepło dotarło do środka bez spalenia zewnętrznej warstwy. Wysoka temperatura plus gruby kotlet = spalona skórka i surowe wnętrze.
Reakcja Maillarda – dlaczego smash burger smakuje intensywniej
Reakcja Maillarda zachodzi między 140°C a 180°C i tworzy setki aromatycznych związków chemicznych – smash burger maksymalizuje jej zasięg, bo niemal cały kotlet staje się zrumienioną powierzchnią. To nie magia, lecz chemia: aminokwasy z białek mięsa reagują z cukrami redukującymi w obecności wysokiej temperatury, tworząc brązowy kolor i bogaty smak.
Mechanizm jest dobrze opisany w literaturze gastronomicznej. Gdy temperatura przekracza 140°C, aminokwasy (głównie lizyna, cysteina, metionina) wiążą się z cukrami redukującymi (glukoza, fruktoza obecne nawet w czerwonym mięsie), przechodząc przez setki etapów pośrednich. Efektem końcowym są związki aromatyczne odpowiedzialne za smak pieczonego mięsa – furany, pirazyny i tiofeny.
Smash burger jest zaprojektowany pod reakcję Maillarda: cienki kotlet po spłaszczeniu ma ogromną powierzchnię kontaktu z metalem i niemal cała ta powierzchnia osiąga temperaturę optymalną dla brązowienia. Klasyczny burger z grubym kotletem ma reakcję Maillarda tylko na cienkiej zewnętrznej warstwie – środek pozostaje różowy lub szary, ale aromatycznie obojętny. Stąd kluczowy insight: dwa burgery z identycznego mięsa mogą smakować zupełnie inaczej w zależności od techniki smażenia.
Smak smash burgera nie pochodzi z drogich składników ani specjalnych przypraw – pochodzi z geometrii. Im więcej powierzchni przeszło reakcję Maillarda, tym intensywniejszy aromat trafia do ust.
Jak duża powierzchnia = więcej smaku
Cienki patty smash burgera ma stosunek powierzchnia/objętość około 4-5 razy wyższy niż klasyczny kotlet, co oznacza, że niemal cała masa mięsa graniczy ze strefą brązowienia. Double smash (dwa patty po 80 g) daje 160 g mięsa identycznie jak klasyczny kotlet, ale z czterokrotną powierzchnią kontaktową. Stąd double smash często wygrywa smakowo z grubym klasykiem – ta sama gramatura, znacznie więcej crustu i Maillarda.
Związki aromatyczne powstające przy brązowieniu
Reakcja Maillarda generuje trzy główne grupy aromatów: furany dające nutę pieczonego i karmelowego, pirazyny odpowiedzialne za posmak orzechowy i prażony oraz tiofeny tworzące głęboki mięsny aromat. Stąd minimalizm przyprawowy ma sens przy smash burgerze – sól, pieprz i mięso wystarczą, bo Maillard robi większość pracy smakowej. Dodawanie czosnku w proszku, papryki czy zioł zaciemnia profil aromatyczny, który tworzy się naturalnie podczas brązowienia.
Chrupiąca skorupka (crust) vs soczysty środek – co wygrywasz, z czego rezygnujesz
Smash burger oferuje rozległą chrupiącą skorupkę i intensywny mięsny smak, ale rezygnujesz z kontroli stopnia wysmażenia; klasyczny daje soczysty, miękki środek i możliwość medium-rare, kosztem mniejszego brązowienia. To trade-off, nie ranking – oba style mają sens, ale dla różnych priorytetów.
| Cecha | Smash burger | Klasyczny burger |
|---|---|---|
| Crust (chrupiąca skorupka) | Rozległy, na całej powierzchni | Cienki, tylko na zewnętrznej warstwie |
| Smak umami | Bardzo intensywny (max Maillard) | Umiarkowany (Maillard na krawędziach) |
| Soczystość środka | Niska bez tłuszczu i sera | Wysoka, kontrolowana |
| Stopień wysmażenia | Zawsze well-done | Medium-rare, medium, well-done |
| Czas smażenia | 1,5-2,5 min total | 6-10 min total |
| Tekstura | Chrupiące krawędzie + miękki środek | Jednolicie miękki |
Soczystość smash burgera nie pochodzi z różowego środka, lecz z wytopionego tłuszczu (mięso 75/25 lub 70/30), roztopionego sera (klasyczny American cheese) i sosu burgerowego. Suchy smash burger to znak źle wykonanej techniki: zbyt chude mięso, zbyt długie smażenie lub brak sera. Klasyczny burger osiąga soczystość poprzez kontrolę temperatury wewnętrznej – medium-rare 54°C, medium 63°C – i pozostawienie kotleta w spokoju.
Wybór między smash burgerem a klasycznym to wybór między maksymalnym smakiem powierzchni a kontrolą tekstury wnętrza. Profesjonalni szefowie burgerowi często prowadzą oba style równolegle w menu, bo każdy zaspokaja inną intencję czytelnika – jedni chcą umami eksplozji, inni soczystego komfortu.
Grubość kotleta, proporcje mięsa i dobór tłuszczu
Smash burger używa porcji 80-100 g z tłuszczem 20-25%, klasyczny kotlet waży 160-240 g – wybór proporcji mięsa do tłuszczu decyduje o soczystości i strukturze smash burgera. Gramatura i tłuszcz to dwie najbardziej niedoceniane zmienne, które dzielą udany burger od suchego krążka.
Smash burger: pojedynczy patty 80-100 g, grubość po spłaszczeniu poniżej 1 cm, średnica 10-12 cm. Double smash to dwa patty 80 g = 160 g mięsa łącznie. Klasyczny burger: kotlet 160-240 g, grubość 2-3 cm, średnica 9-11 cm. Klasyczny kotlet 240 g to standard amerykański (1/2 funta), 180 g to europejski średni format.
Proporcje tłuszczu są kluczowe dla smash burgera, bo cienki patty łatwo wysycha. Optymalne mięso na smash to karczek wołowy lub mieszanka karczku z mostkiem – oba mają naturalnie 20-30% tłuszczu. Klasyczny burger toleruje chudsze mięso, bo gruby kotlet ma rezerwę soków.
Ile gramów na porcję smash vs klasyczny
| Format | Gramatura | Grubość | Liczba patty |
|---|---|---|---|
| Smash single | 80-100 g | < 1 cm | 1 |
| Smash double | 160-200 g (2× 80-100 g) | < 1 cm każdy | 2 |
| Smash triple | 240-300 g (3× 80-100 g) | < 1 cm każdy | 3 |
| Klasyczny standardowy | 160-200 g | 2-2,5 cm | 1 |
| Klasyczny duży | 220-240 g | 2,5-3 cm | 1 |
Double smash z 160 g mięsa to ta sama gramatura co klasyczny standardowy, ale daje dwukrotnie więcej crustu i podwójną dawkę Maillarda – dlatego wielu burgerowych pasjonatów uważa double smash za szczyt techniki.
Proporcja mięsa do tłuszczu: 80/20, 75/25 i kiedy to ma znaczenie
Smash burger wymaga mięsa o proporcji co najmniej 80/20 (80% chudego, 20% tłuszczu), z optimum przy 75/25 lub nawet 70/30. Zbyt chude mięso 90/10 daje suchy, niesmaczny wynik – tłuszcz wytapia się podczas smażenia, smaży krawędzie kotleta w kąpieli tłuszczowej i tworzy charakterystyczny crispy edge. Klasyczny burger osiąga dobry rezultat już przy 80/20, bo gruby kotlet zachowuje sok z natury. Dla smash burgera proporcje tłuszczu nie są opcją, lecz warunkiem techniki.
Stopień wysmażenia – dlaczego smash burger jest zawsze well-done
Smash burger z definicji jest zawsze mocno wysmażony (well-done) – cienki kotlet w kontakcie z płytą 185°C nie daje możliwości medium-rare, i to jest jego zaleta, nie wada. Pytanie „czy smash burger jest dobrze wysmażony” pojawia się w SERP-ach, bo wynika z nieporozumienia: smash burger nie jest „wysmażony do well-done” – on jest zaprojektowany wokół well-done.
Fizyka procesu jest prosta: kotlet o grubości poniżej 1 cm w kontakcie z metalem 185°C osiąga temperaturę wewnętrzną 70°C+ w ciągu 60-90 sekund – nie ma fizycznej możliwości zostawienia różowego środka. Klasyczny burger 2-3 cm ma „strefę buforu” – środek kotleta osiąga 54°C (medium-rare) zanim brzegi się spalą.
Well-done w smash burgerze nie oznacza suchego – to powszechne nieporozumienie. Cienki patty smaży się tak szybko (1,5-2,5 minuty total), że wytopiony tłuszcz nie zdąży uciec. Plaster American cheese roztopiony na gorącym mięsie dodaje wilgotności, a sos burgerowy uzupełnia resztę. Klasyczny burger daje wybór: medium-rare 54°C, medium 63°C, medium-well 68°C, well-done 71°C+.
Analogia kulinarna: nikt nie pyta „czy frytka jest dobrze wysmażona” lub „czy stek tartar jest dobrze ugotowany” – to inny gatunek dania. Smash burger to technika well-done by design, nie kompromis ani błąd.
Stopień wysmażenia smash burgera jest stały, bo tego wymaga technika – i jest soczysty, bo tłuszcz, ser i sos kompensują brak różowego środka. Jeśli chcesz medium-rare, idź w stronę klasycznego burgera grubego na 2-3 cm z termometrem.
Bułka, dodatki i proporcje kanapki
Do smash burgera pasuje miękka, niska bułka (potato bun), która wchłania soki bez dominowania nad cienkim kotletem – klasyczny potrzebuje zwartej brioche zdolnej udźwignąć grubą porcję mięsa i bogactwo dodatków. Dobór bułki to nie estetyka, lecz matematyka proporcji.
Smash burger wymaga bułki niskiej (3-4 cm), miękkiej i wchłaniającej. Potato bun (bułka ziemniaczana) to standard – delikatnie słodka, miękka, nie kruszy się, dobrze przyjmuje wytopiony tłuszcz i sosy. Klasyczny burger potrzebuje bułki wyższej (4-6 cm), zwartej i sprężystej. Brioche grillowana z masłem jest klasycznym wyborem – dzięki wysokiej zawartości masła i jajek wytrzymuje wagę kotleta 200 g, soków i bogatych dodatków bez rozpadania.
Dodatki smash burgera są minimalistyczne: plaster American cheese, karmelizowana cebula lub surowa cienko krojona, pikle ogórkowe, sos burgerowy (majonez + ketchup + ogórek). Maksymalnie pięć elementów – im mniej, tym wyraźniejszy smak Maillarda. Klasyczny burger toleruje rozbudowane dodatki: sałata, pomidor, czerwona cebula, bekon, awokado, jajko sadzone, sos BBQ – gruby kotlet ma siłę smakową, by konkurować z wieloma składnikami.
Bułka do smash burgera vs brioche do klasycznego
Wysoka bułka brioche przy cienkim smash burgerze = kanapka o smaku bułki, nie mięsa. Proporcja kotleta do bułki w smash burgerze powinna wynosić około 1:1 wagowo (80-100 g mięsa do 60-80 g bułki). Brioche grillowana o wadze 80-100 g zdominuje smak cienkiego kotleta i przykryje crust. Potato bun o wadze 50-70 g to optymalny partner dla smash burgera. Klasyczny kotlet 200 g potrzebuje większej bułki – tu brioche o wadze 100 g trafia w punkt.
Minimalistyczne vs bogate dodatki
Zasada smash burgera: „im mniej, tym lepiej” – dodatki mają podkreślać Maillard, nie konkurować z nim. Klasyczna trójca: American cheese + pikle + karmelizowana cebula + sos burgerowy. Czterowarstwowy zestaw, prosta synergia. Klasyczny burger może iść w bogactwo: sałata lodowa, plaster pomidora, czerwona cebula, bekon, awokado, podwójny ser, sos BBQ – gruby kotlet znosi natłok smaków.
Smash burger w domu krok po kroku (praktyczny przewodnik)
Zrobienie smash burgera w domu wymaga tylko patelni żeliwnej lub stalowej, szerokiej metalowej szpatuły i porcji mięsa 80-100 g z 20-25% tłuszczu – bez specjalistycznego sprzętu grillowego. Smash burger jest paradoksalnie łatwiejszy w domu niż klasyczny, bo ma krótszy czas smażenia i mniej zmiennych do kontroli.
Krok 1 – Mięso: Wybierz karczek wołowy (lub mieszankę karczku z mostkiem) o zawartości tłuszczu 20-25%. Zmiel raz przez sito 5 mm lub kup gotowy mielony 75/25 lub 80/20. Uformuj luźne kulki 80-100 g – nie ugniataj, nie sklepuj, kulka ma być lekka i napowietrzona.
Krok 2 – Sprzęt: Postaw patelnię żeliwną (lub stalową) na największym palniku. Unikaj patelni z powłoką non-stick – teflon nie wytrzymuje 185°C i uniemożliwia crust. Przygotuj szeroką metalową szpatułę bez szpar (najlepiej szpatula typu bench scraper lub kowalska kielnia).
Krok 3 – Rozgrzanie: Rozgrzewaj patelnię 5-7 minut na maksymalnym ogniu, aż osiągnie 185°C. Test: kropla wody natychmiast paruje i tańczy po powierzchni. Nie smaruj patelni olejem – mięso ma własny tłuszcz.
Krok 4 – Smażenie: Połóż kulkę mięsa na patelni, przykryj papierem pergaminowym, mocno dociśnij szpatułą przez 2-3 sekundy do grubości poniżej 1 cm. Posól i popieprz wierzch. Smaż 60-90 sekund bez ruszania. Zeskrob szpatułą razem z crustem, obróć. Połóż plaster American cheese. Smaż 30-45 sekund.
Krok 5 – Serwowanie: Podgrzej potato bun w toście. Złóż kanapkę: dolna bułka → sos burgerowy → patty z serem → pikle → karmelizowana cebula → górna bułka. Total czas: 2-3 minuty na kotlet.
Sprzęt: co jest niezbędne, co wystarczy
Niezbędne: patelnia żeliwna (lub stalowa) bez powłoki, szeroka metalowa szpatuła bez szpar, papier pergaminowy (chroni mięso przed przyleganiem do szpatuły). Nice-to-have: prasa do burgerów (smash press), termometr na podczerwień do pomiaru temperatury patelni, deflektor ciepła dla równomiernego rozkładu. Niedobre: patelnia z teflonem (nie wytrzyma temperatury), szpatuła ze szczelinami (gubi crust), patelnia ceramiczna (za niski peak heat).
Najczęstsze błędy i jak ich uniknąć
Pięć najczęstszych błędów przy smash burgerze w domu:
- Późne dociskanie – po 30 sekundach mięso już się ścisnęło i nie da się go spłaszczyć. Dociśnij w pierwszych 10-15 sekundach kontaktu z patelnią.
- Zbyt wysoka temperatura (220-250°C) – powierzchnia się spala zanim reakcja Maillarda zdąży rozwinąć aromaty. Trzymaj się 185°C.
- Zbyt chude mięso (90/10) – suchy patty bez crusta. Używaj 75/25 lub 80/20.
- Dociskanie po obróceniu – niszczy gotowy crust i wyciska wytopiony tłuszcz. Dociskaj tylko raz, na początku.
- Zbyt gruba bułka – brioche 100 g przy cienkim smash burgerze dominuje smakowo. Wybierz potato bun 50-70 g.
FAQ – najczęstsze pytania
Czym się różni zwykły burger od smash? Zwykły (klasyczny) burger to gruby kotlet 160-240 g smażony 3-5 minut na stronę bez dociskania, smash burger to cienki patty 80-100 g spłaszczany na rozgrzanej do 185°C patelni przez pierwsze 10-15 sekund smażenia. Klasyczny chroni soczystość środka, smash maksymalizuje chrupiącą skorupkę przez reakcję Maillarda.
O co chodzi ze smash burgerami? Smash burger to technika smażenia, w której kulka mięsa jest gwałtownie spłaszczana na rozgrzanej płycie, by zmaksymalizować powierzchnię kontaktu z metalem i wywołać rozległą reakcję Maillarda (brązowienie). Efekt: cienki kotlet z intensywnym mięsnym smakiem i chrupiącymi krawędziami, smażony w 1,5-2,5 minuty.
Co to znaczy, że burger jest smash? „Smash” znaczy w języku angielskim „miażdżyć” – burger jest smash, gdy kulka mięsa zostaje dociśnięta szpatułą do grubości poniżej 1 cm na rozgrzanej patelni. Termin opisuje technikę obróbki, nie kształt ani składniki. Smash to czasownik kuchenny, nie cecha kotleta.
Czy smash burger jest dobrze wysmażony? Smash burger jest zawsze well-done – cienki kotlet w kontakcie z patelnią 185°C osiąga temperaturę wewnętrzną 70°C+ w ciągu 60-90 sekund. To nie wada, lecz cecha techniki: well-done by design. Soczystość pochodzi z tłuszczu 75/25 lub 70/30, sera i sosu, nie z różowego środka.
Czy smash burger jest zdrowy? Smash burger ma podobną wartość kaloryczną jak klasyczny burger przy tej samej gramaturze, ale wyższa temperatura smażenia (185°C) generuje większe ilości akrylamidu i amin heterocyklicznych (HCA) – związków o podejrzewanym działaniu prozapalnym. Domowy smash burger raz w tygodniu nie stanowi ryzyka; codzienna konsumpcja wysoko wysmażonego mięsa nie jest zalecana.
Jaka jest optymalna temperatura do smażenia smash burgera? Optymalna temperatura patelni do smash burgera to 185°C – wystarczająco wysoka, by uruchomić reakcję Maillarda (zakres 140-180°C na powierzchni mięsa), ale niska na tyle, by nie spalić zewnętrznej warstwy. Powyżej 220°C powierzchnia czernieje, zanim aromaty się rozwiną. Test: kropla wody natychmiast paruje.
Skąd pochodzi smash burger? Smash burger powstał w sieci White Castle w 1921 roku w Wichita (Kansas, USA) jako sposób na szybkie smażenie cienkich kotletów na żeliwnych blachach. Współczesny renesans smash burgera datuje się na początek XXI wieku – sieci Smashburger (2007) i Shake Shack (2004) rozpowszechniły styl w USA, skąd trafił do Polski po 2018 roku.
Czy double smash burger jest lepszy od single? Double smash (dwa patty 80 g) daje 160 g mięsa identycznie jak gruby klasyczny kotlet, ale z dwukrotną powierzchnią Maillarda i podwójną dawką crustu – smakowo wygrywa z single smash dla tej samej gramatury. Single smash sprawdza się jako lekka opcja 80-100 g; double smash to standard „pełnego” burgera w stylu smash.
Czy można zrobić smash burgera bez specjalnego sprzętu? Tak, smash burger w domu wymaga tylko patelni żeliwnej lub stalowej (bez teflonu), szerokiej metalowej szpatuły i kawałka papieru pergaminowego. Specjalistyczna prasa do burgerów (smash press) i termometr na podczerwień to udogodnienia, nie konieczności. Mięso karczek wołowy 75/25 i potato bun dopełniają zestawu.


